browser icon
You are using an insecure version of your web browser. Please update your browser!
Using an outdated browser makes your computer unsafe. For a safer, faster, more enjoyable user experience, please update your browser today or try a newer browser.

2013 – 5 – Rumunia – Bukovina Putna

Posted by on 29 sierpnia 2013

 Część 5 

         

Monastyr Putna i droga do ukraińskiej granicy

 

SONY DSC

Putna

 Wstaliśmy wypoczęci , łóżko to jednak łóżko , teraz to możemy walczyć . Kąpiółka , graty do samochodu i … na śniadanie do hotelowej restauracji.

IMG_3622

Co prawda sporo czekałem na omlecik z bekonem, ale wcześniej wciągnięte kanapeczki mnie zadowoliły . Iwonka po śniadanku i kawce też w dobrym nastroju . Zapłaciłem za hotel i do samochodu.

SONY DSC

Już odjeżdżając zwróciłem uwagę na chłopca wiozącego rowerem ciężki worek. Nie miał siodełka.

IMG_3632

Przeszedł koło nas modnie ubrany, miejscowy Valentino

IMG_3627

Po trzech minutach byliśmy za drewnianą bramą monastyru. Na końcu dębowej alei  widać murowana bramę i parking tuż obok . Mimo wczesnej pory ludzi dużo . Wszyscy bardzo elegancko ubrani jak na tutejszą modę, ale jak na monastyr przystało , skromnie. Od razu wpada nam w oko pani w kremowej garsonce i takiej samej chustce. Niby nic, ale ma złote wysokie szpile, szczyt elegancji , zadała szyku kobietka,  Pstrykam jej fotkę znienacka  i idziemy dalej.

SONY DSC

Przed nami brama połączona z obronnym murem otaczającym teren klasztoru. 

SONY DSC

Na bramie znak , że żadnych miniówek i takich tam 

SONY DSC

Jakby co, to wiszą przy wejściu niezbędne okrycia. ha , to się jeszcze okaże  czy mnisi są konsekwentni 🙂  

SONY DSC

 Po minięciu bramy zobaczyliśmy duży kościół . Chociaż  kształt ma taki jak wszystkie inne większe monastyry w całej Bukovinie, ale nie jest pokryty malowidłami jak reszta , choć jego pozycja wśród nich jest jedną z najwyższych.

SONY DSC

Teren klasztoru otoczony murami ,

SONY DSC

są też wysokie obronne wieże i baszty.

SONY DSC

Wewnątrz , a jakże , ładna studnia ,

SONY DSC

dookoła trawniki , w nich kwietniki , wszędzie mnóstwo kwitnących róż

SONY DSC

 Od wewnętrznej strony murów znajdują się mieszkania mnichów i inne klasztorne pomieszczenia

SONY DSC

  Niestety właśnie trwa msza , więc z oglądania środka kościoła na razie nici . Czekając na jej koniec  spacerujemy podziwiając cały teren. Co chwilę mijamy jakiegoś mnicha

SONY DSC

czasem trafi się ktoś starszy w hierarchii.

IMG_3673

IMG_3674

Rumuni to naród bardzo pobożny , wszyscy się tu uczciwie modlą , z pełna wiarą i przekonaniem po co tu przybyli.

SONY DSC

Nie ma tu złotych bransolet na rękach panów,  ani wspaniałych drogich futer okrywających panie … w środku lata.  Wszyscy bardzo skromni , żegnający się kilkakrotnie co chwilę . Dla mnie rzecz niespotykana.

 Rozdzieliliśmy się , każde z nas ze swoim aparatem  więc  zdjęć trochę narobimy. Ładnie tu , czysciutko, ogrody jak w książkach ogrodniczych.

SONY DSC

 Z tyłu kościoła wystawione ???????? ze świecami

IMG_3644

IMG_3651

  tuż za nimi trzy , stare pokryte patyną dzwony .

IMG_3647   IMG_3646

Na każdym święte napisy , runy itp.

IMG_3645

  Tuż za nimi pośród krzewów pop spowiadający młodego chłopca.

IMG_3661

Ludzie w ludowych strojach , czasem tylko z ludowymi dodatkami.

IMG_3667

SONY DSC

Nagle trafiam na pewną damę, Skromność skromnością więc włosy upięte,  sukienka w kolorze wojskowej zieleni , a jednak czymś skupiała na sobie uwagę . Pani , nie nastolatka już. Sukienkę miała z koronki a pod nią czarny , kusy bym nazwał biustonosz , bardzo skąpe czarne stringi  i …nic więcej. Nie omieszkałem , delikatnie uwiecznić pani.  Świetnie była ubrana na lokalną potańcówkę , lecz tu nawet mi wydało się to trochę nie na miejscu. Przyznam , że wyglądało to trochę szokująco.

IMG_3655

 

SONY DSC

Większość osób była tak przejęta mszą , że pewnie w ogóle nie zwróciła na to uwagi. Po chwili spotkałem kolejną ciekawą panią . Od razu zwróciłem na nią uwagę. Stała sobie tuż przy samej ścianie kościoła w czarnej chuście. Wysoka,  szczupła , w ciemnych okularach, powiedziałbym , że ładna. Cały czas oglądała z aprobatą swoje butki. Po chwili wyjęła komórkę i zajęła się rozmową. Osobiście ją rozumiałem , chodziliśmy tu od godziny a końca nie było widać . Jakby nie było to świąteczny dzień , to i msza przedpołudniowa mogła trwać i trzy godziny.

SONY DSC

 Inni , przede wszystkim z mężczyźni , modlili się ze złączonymi dłońmi i co chwilę żegnając się po trzykroć jak to czyni się w wierze prawosławnej.  

SONY DSC

 z zamkniętymi oczami albo wzniesionymi do niebios.

SONY DSC

 Przyznam , że własnie mężczyźni wydali nam się bardziej bogobojni.

Niektórzy , tak jak ten mnich ledwo co zdążyli coś wrzucić na siebie

SONY DSC

 Cały monastyr jest ufortyfikowany , dookoła obronnych murów obudowane strzelnice

 

SONY DSC

 Putna to coś jak Jasna Góra tylko w normalnej skali. Zaglądałem co chwilę do środka próbując cokolwiek zobaczyć . Udało mi się obejrzeć wszystko co było … w górze

putna_monastery_1

  Put 1 2

albo w zasięgu mojego wzroku tuż nad głowami wiernych .

IMG_3640

A tłum był gęsty nie było mowy o jakimś przemieszczaniu się . Zrobiłem kilka fotek dla potomności

IMG_3719

i poszliśmy do muzeum .

IMG_3681

 Przywitał nas młody mnich sprzedajacy bilety i od razu wskazał na aparat i szafeczki z depozytem za jego plecami. Z uśmiechem mu go przekazaklismy mając w zanadrzu drugi mały i iPhona.

IMG_3670

Nie mam skrupułów , gdybym mógł chociaż kupić wnętrza kościoła lub niektóre eksponaty na pocztówkach, ale nie. To co robić ? Łamię ten zakaz , nie po to tu tyle kilometrów jechałem , żeby teraz zobaczyć czyjeś plecy i tyle. Iwonka przeglądała jakieś pamiątki gdy ten chudy mnich podniósł się z krzesła. Zatkało mnie , miał lekko 2 m a był w czarnym habicie. zaskoczyła mnie jego postura.

W środku zaczęliśmy od sali na piętrze. Wszystkie eksponaty w wielkich szklanych gablotach. Monety , tkaniny.

    IMG_3703       IMG_3711

Sali pilnował gość , który od razu rzucił się na gościa z aparatem. Mnie w to graj .Tajnos agentos – iPhonkiem bezszmerowo ,bez flesza , ogarniam niektóre ciekawostki.

IMG_3696

Z tych wszystkich świętości dla mnie najbardziej interesujące są stare mapy. Na jednej Wielka Mołdawia między 1457 a 1504 rokiem , od północy graniczaca z Sarmacją (Polską ) w czasie swojej świetności.

IMG_3701

Na drugiej prawie cała Europa  w XVIwieku z zaznaczonymi wielkimi księstwami . W tym wielką Koroną czyli Polską i Wielkim Ksi,ęstwem Litewskimi granicząca z Mołdawią ( hospodarstwem mołdawskim).

IMG_3700

 Pozwolę sobie przypomnieć Polskę od morza do morza czyli Koronę w 1648 roku za rządów Jana II Kazimierza i Władysława IV.

Korona

Sporo starych szat i naczyń liturgicznych.

IMG_3713  

Stare łoże, w które przez sto lat pierdział jakiś ważny mnich 🙂

IMG_3712

IMG_3716 

Są też święte, bardzo stare ksiegi oprawione w srebro i inne klasztorne drobiazgi.

IMG_3690

 Witraże . Kolekcja ikon o ogromnej wartości historycznej.

IMG_3686

IMG_3685

 Cała długa historia tego miejsca i reszty Rumunii , wtedy Mołdawi . 

Przy wyjściu jest też sklepik z pamiątkami , odbieramy depozyt i wychodzimy na zewnątrz.Msza trwa w najlepsze , pani w stringach ma się dobrze, pani w szpilkach również .  

Wszędzie mnisi , w końcu to klasztor

IMG_3664   

IMG_3665

Gostek w odświętnej koszulce z wyrazistym numerem 97 ze splecionymi dłońmi , co chwile gorliwie się kłania . 

IMG_3637

Pop własnie skończył

IMG_3648

Pomału mam dosyć , włażę do środka i staram się cos tam uszknąć . Trochę mi się udaje.

IMG_3635

IMG_3729

Przeciskam się w strone ikonostasu, pieknie tu , złoto, złoto , kolory i żyrandol jak z bajki. Podobnie wyobrażam sobie bursztynową komnatę , tylko w bursztynowym kolorze.

IMG_3722

W środku znajduje sie grób Stefana Wielkiego , posiada baldachim z białego marmuru , podobno , bo nie sposób było się tam dopchać. Poprzestałem więc na robieniu zdjęć malowidłom na ścianach i sufitach.

IMG_3636  

IMG_3642

Odkrywam coś na kształt święconki. Na stole złożone sery , chleb i inne produkty.

 IMG_3735

 Robimy jeszcze parę kółek dookoła

 

SONY DSC  

 

SONY DSC

 Pstrykamy kilka zdjęć.

SONY DSC

SONY DSC

 

SONY DSC

i podejmujemy decyzję o odwrocie. Kupujemy jeszcze kilka pocztówek i ruszamy ku wyjściu

Różaną alejką przemyka starszy mnich.

SONY DSC

 Jeszcze raz mijamy zabytkowe dzwony .

SONY DSC

SONY DSC

 Dla niektórych czas żałoby, ale wiele starszych kobiet chodzi tu w czerni.

SONY DSC

 Mijamy jeszcze raz ślicznie ubrane dziewczynki.

SONY DSC

 i do bramy . Z tej perspektywy wygląda doskonale , widać w murach strzelnice ,

SONY DSC

 To własnie ta nieszczęsna brama , na której kończy się droga , opuścilismy piękny monastyr, jedno z najwazniejszych miejsc świetych dla rumuńskich grekokatolików.

SONY DSC

 Z mocnym postanowieniem , że na razie kościołów dosyć ruszamy, by juz po  czterystu metrach skręcić do ……pustelni Daniła . No i mamy kolejnego świętego.

SONY DSC

  Wjechaliśmy w polną a raczej górską drogę. Najpierw przez tartak, później strumień i zakurzoną drogą dotarliśmy do miejca gdzie na zboczu , na małym wzgórku znajdowały się obłe skały. Wszystkiego może kilometr od miasteczka.

SONY DSC

 Zastalismy tam pieczarę , ale to nie jest dobra nazwa dla tego czegoś , jaskinia też nie.

SONY DSC

Były tam okrągłe skałki  a w nich jakby mała kapliczka.

Gdyby nie ten krzyż , więcej wody i krzaków to powiedziałbym od razu czyj to domek. 

SONY DSC

 Nie , żebym chciał kogoś urazić , ale jakoś tak mi sie skojarzyło.

Danił Yoda

Okazało się , że w środku jest wydrążona pieczara i że dawno temu mieszkał w niej niejaki Danił. 

SONY DSC

 Co tam robił i po co, trudno powiedzieć ale pieczara stoi a on został świętym ,

  Podobno w wieku 16 lat wstąpił chłopak do klasztoru . Później przeniósł się do tej pieczary , gdzie przeżył całe swoje marne życie . Namówił jednak średniowiecznego władcę Stefana Wielkiego, żeby wybudował pobliski klasztor, a później jescze drugi , Voronet. 

Nawet fajna ta pieczara. Ma drzwi i okna , ale w środku malutka.

SONY DSC

Nie wiem jak to wyglądało w średniowieczu, ale nie daję wiary , żeby gość mógł tu wyżyć nawet będąc największym ascetą wszechczasów. W każdym bądź razie Danił to postać ważna i wielce tu szanowana.

SONY DSC

  Obejrzeliśmy pustelnię . Zamieniliśmy kilka słów ze współczesnym Daniłem  i to po niemiecku !!! Nie specjalnie rozumiałem ale coś , że Hitler kaput itp. rzeczy . Może myślał, że jesteśmy z Niemiec. Zostawiliśmy go  coś tam szemrzącego po niemiecku. Widać bywało się w świecie, na Krymie i w Rosji  i to nie z Orbisem tylko z Wehrmahtem.

No cóż , niestety smutne były losy rumuńskich żołnierzy.

SONY DSC

 Wróciliśmy do Putnej. Zrobiłem Iwonce pokazową wycieczkę wzdłuż głównej ulicy , żeby zobaczyła wzory na domach czego ze zrozumiałych przyczyn nie mogła zobaczyć  poprzedniego wieczoru , a było co oglądać .

SONY DSC

 

SONY DSC

  SONY DSC

 Jest tu coś urzekajacego w wiejskich gospodarstwach. . To zwykłe , pewnie bardzo biedniezyjace rodziny, mimo to każdy dom , jego obejście i ogródek jest wręcz wychuchany. Każdy domek ozdobiony we wzorki , ładnie odmalowany.

SONY DSC

 

SONY DSC

 

SONY DSC

 Aż przyjemnie popatrzeć

SONY DSC

SONY DSC

Mineliśmy pensjonat a może zwykły dom z cała masą anten satelitaenych. Ciekawe po co ich tyle ? maniak jakiś ?

 SONY DSC

Rzuciliśmy jeszcze okiem na tablicę , która przywitała mnie w nocy . Tuż obok stała wielka drewniana brama , żegnająca przyjezdnych.

SONY DSC

 Po drodze podziwiamy jeszcze miejscowe piękności

SONY DSC

  i ruszyliśmy w stronę Margineii  z zamiarem dojechania do Ukraińskiej granicy przez Radauti.

Ładnie sobie żyją , przynajmniej w tej okolicy.

SONY DSC

 Wg  mapki była dużo krótsza droga , wzdłuż ukraińskiej granicy aż do samego Siret. No to skręciliśmy. Okolica ładna , zielone pola ….

SONY DSC

 Po paru kilometrach turlania się 30 /h przez niekończąca się wioskę dojechałem nagle do granicy .

SONY DSC

Był szlaban , budki , i pusto. Nawet był ten znak , że Comuna ( gmina )  żegna itd.

Nie , nie nie ma mowy . Tym bardziej , że wyglądało to miejsce dosyć strasznie i przygnębiająco , jak w  NRD . Trochę ze strachem ale zrobiłem zdjęcie.

SONY DSC

 Oznakowanie w okolicy było dosyć umowne , znaki nie zawsze odpowiadały kierunkom na mapie stąd nasza wizyta na starej granicy. Jednak po chwili jechaliśmy już zgodnie z planem . Po kilku kilometrach wioska Bilca , dalej Galanesti . Pokazały sie drewniane bramy tyle , ze już nowe.

SONY DSC

  Po drodze mostek i od razu postój 🙂

  SONY DSC

 

SONY DSC

 Pobujaliśmy się na nim trochę i po przeprawieniu się Toyką na drugi brzeg ruszyliśmy dalej.

SONY DSC

 

SONY DSC

 

  We Fratautii trafiliśmy na duży , miedzią kryty kościół.

SONY DSC

  Jak na razie szło nieźle .Wszystko byłoby cacy gdyby nie rozjazd. W prawo do wioski , prosto wg mapy . Jedziemy prosto , po kilkudziesięciu metrach nasz lichy asfalcik zmienia się w zakurzoną szutrówkę i to w szczerym polu . Widok prawie po horyzont ale gdzie idzie ta droga, nie wiadomo . Najgorsze , że wprost w kierunku Ukrainy . Nic z tego ,nie ma co ryzykować , jeszcze nas ktoś zwinie oskarżając o próbę przeskoczenia z Unii na Ukrainę przez zieloną granicę . Nie przekonuje mnie znak , że komuna …żegna nas serdecznie.

SONY DSC

  Wracamy. Skręcam do wsi . Droga paskudna ale chałupy „jak się masz”  . Na końcu wioski droga się kończy . No to pięknie. Co robić ? Walę przez te pola na Ukrainę . Żeby dodać sobie otuchy cisnę po tym żwirze prawie osiemdziesiąt , kamienie walą w Toykę od spodu , że aż strach , za nami ściana kurzu ze sto metrów.

SONY DSC

Nagle mały łuk , no nie , ktoś na tym popierdowie i postawił barierę . Niebywałe .

SONY DSC

Wg mapki jesteśy może dwieście metrów od granicy. Droga skręca w prawo więc jest jakaś nadzieja. Jedziemy już może pięć , może więcej kilometrów Nagle jak gdyby nigdy nic , idzie sobie tą drogą jakaś starowinka. Zatrzymujemy się i pytamy o drogę . Pani odpowiada ni to po rumuńsku ni po rosyjsku , że dobrze jedziemy.  Mimo całej masy gratów na tylnym siedzeniu postanawiamy ją zabrać . Po kilku kilometrach wjeżdżamy do wioski. Pani melduje , że chciałaby już tu wysiąść. Wymieniamy parę grzecznościowych uśmiechów , odpowiadamy , że jesteśmy Poloneze co od razu powoduje uśmiech na jej twarzy. W ogóle to bardzo w Rumunii pomaga , gdyż Polacy są tu lubiani. Do tego w okolicy jest kilka wiosek z Polską mniejszością . Zresztą nigdy z nimi o nic nie walczyliśmy , nasza historia jest bardzo poprawna , przez wieki byliśmy zgodnymi sąsiadami więc nie ma między naszymi niechęci. Miasteczko Siret , do którego podążamy również zamieszkują rumuńscy Polacy.  Babinka rozgadała się po rumuńsku ale jedyne co możemy zrobić , to szczerze się do niej ze zrozumieniem uśmiechać i przytakiwać. Dopiero teraz zauważam, a raczej Iwonka, jak jest ubrana. Ma na sobie białą zdobioną koronkami i białym haftem koszulę . Do tego chustę w kolorowe kwiaty . Wszystko czyściutkie i eleganckie, a przecież zwinęliśmy ją praktycznie z pola.

SONY DSC

Swoją drogą ciekawe ile zajełby jej przejście piechotą tego odcinka , w kurzu i spiekocie. Myślę jednak , że spokojnie dałaby radę w niedługim czasie , my na pewno poddalibyśmy się po pierwszym kilometrze. Ta babinka miała w sobie tyle życia i energii , że tylko pozazdrościć. 

 Iwonka zapytała , czy możemy zrobić jej zdjęcie. Bez problemu stanęła  przede mną i rezolutnie się uśmiechnęła . Fajna babcia. Pomachaliśmy sobie na pożegnanie i jazda.

SONY DSC

 Jadąc przez trawiaste pola zauważyliśmy chłopców grających w piłkę . Skąd się tu wzięli , w szczerym polu, jakby mało było trawy bliżej wsi. Do tego boisko było mocno pochylone na jedną stronę , no ale to wzmacnia wolę walki  i poprawia technikę.

SONY DSC

  Wjechałem w jakieś zalesione małe górki , zaraz potem na stary wiadukt. Pod nami zielony wąwóz a jego środkiem biegną tory kolejowe, ale jakie.

SONY DSC

 Dwie linie wąskotorówki , o to  coś dla nas.  Po chwili stwierdziłem , że rozwiązanie jest bardziej nowatorskie , wszystko jest tak sprytnie ułożone , że w środku jest tor o normalnej szerokości. Pragmatyczne , czyż nie ?

SONY DSC

   Po chwili byliśmy w Siret. Na sam widok „killera” przełknąłem ślinkę . Zresztą lubię to słowo 🙂 Taką ksywkę miałem zawsze na boisku , a to o czymś świadczy i nie miało to nic wspólnego z piwem ani brutalnością w grze.

SONY DSC

 Kilometr do granicy , trzeba się przepakować i zastanowić czy wszystko co wieziemy jest w porządku . To będzie nasza pierwsza w życiu wizyta za granicą dawnego ZSRR . Nadal jestem pełen obaw . Niby nie mam uprzedzeń ale…   ( ? ) Zatrzymujemy się przy harbuzach. Niezły przelicznik , kilo za złotówkę .

SONY DSC

SONY DSC

 Alkoholu mamy tylko trochę, kilka butelek tokaju i napoczętą butelkę brandy. Na wszystko mamy kwity , papierosów żadnych , żadnej kontrabandy . Jak nic nie uwierzą i będą szukać.  Trudno , raz się żyje.

                                      Dojeżdżamy do szlabanu . Przed nami UKRAINA.

 

 Cd – Część 6     Ukraina – Chocim , Kamieniec Podolski

Comments are closed.